Jak rozpoznać depresję?
Jesień jest właściwą porą roku, by mówić o depresji. Zwykle bowiem w tym okresie u wielu osób następuje zaostrzenie się objawów.
Depresje dzieli się na trzy duże grupy zaburzeń ze względu na ich przyczyny:
grupę stanów depresyjnych występujących w przebiegu chorób afektywnych; przyczyny tej grupy hipotetycznie wiązane są z „podłożem endogennym” (czyli przyczynami wewnątrzpochodnymi);
grupę depresji występujących w przebiegu różnych chorób, są one nazywane również depresjami objawowymi, depresjami somatogennymi, depresjami organicznymi;
depresje psychogenne, będące dużą i niejednorodną grupą stanów depresyjnych związanych z różnorodnymi urazami psychicznymi, emocjonalnymi, reakcjami żałoby i utraty.
Granice między tymi trzema kategoriami nie zawsze są ostre, u niektórych osób współistnieją dwie, a nawet wszystkie trzy grupy czynników przyczynowych.
Mimo iż pod wspólnym pojęciem „depresja” kryje się bardzo wiele jej postaci, to jednak przeżywane objawy są często podobne. Podstawowym jest obniżenie nastroju, o którym prof. A. Kępiński pisze w swojej książce pt. „Melancholia”: „…jakby za przekręceniem kontaktu wszystko gaśnie, świat traci swą barwę, przyszłość zmienia się w czarną ścianę nie do przebycia, a przeszłość w pasmo ciemnych wydarzeń obciążających chorego poczuciem winy”.
Obniża się aktywność życiowa, tempo procesów psychicznych przejawiające się spowolnieniem myślenia, osłabieniem pamięci, poczuciem niesprawności intelektu. Proste dotąd sprawy urastają do rangi problemów nie do rozwiązania.
Charakterystyczna jest sylwetka człowieka depresyjnego – przygarbiona, o zwolnionych, ociężałych ruchach. Nawet rysy twarzy opadają ku dołowi, smutek maluje się w mimice twarzy, spojrzeniu.
Znaczenie diagnostyczne mają również zaburzenia rytmu snu i czuwania. Wyodrębnia się dwa warianty takich zaburzeń. Jeden, w którym występuje wydatne skrócenie czasu snu nocnego, jego spłycenie (wielokrotne budzenie się w nocy, „fragmentacja” snu) i wczesne budzenie się rano oraz drugi, w którym sen nocny nie ulega wyraźniejszym zaburzeniom, a jednocześnie pojawia się zwiększona potrzeba snu. Objawem podstawowym zespołu depresyjnego jest też lęk – wykazujący często falujące nasilenie i osiągający czasem znaczne rozmiary.
Inne objawy są mniej swoiste, chociaż niepokoją chorych oraz ich otoczenie i są przyczyną szukania pomocy. Depresja kryje się czasami za różnymi maskami, eksponując „ekwiwalenty depresji”. Są to m.in. objawy bólowe, objawy przypominające choroby somatyczne, okresowe nadużywanie alkoholu, natręctwa, jadłowstręt.
Wtórne w stosunku do objawów podstawowych są zaburzenia funkcjonowania w grupach społecznych (rodzinie, miejscu pracy). Obserwuje się narastanie izolacji od otoczenia, zawężenie, osłabienie lub wręcz zerwanie kontaktów z ludśmi. Znaczna część osób nie jest w stanie podołać obowiązkom zawodowym czy domowym, a niektórzy zapewnić własnych podstawowych potrzeb życiowych. W skrajnych przypadkach stan taki może stanowić zagrożenie dla życia.
Od kilkunastu lat niemal we wszystkich rozwiniętych krajach Europy obserwuje się wyraźny i progresywny wzrost liczby zachorowań na depresję.
Wydaje się, że zasadniczą rolę odgrywają tu następujące zjawiska:
postęp cywilizacyjny, tempo zmian i związane z nimi problemy adaptacyjne (nienadążanie),
rozpowszechnienie środowiskowych czynników patogennych, do których zalicza się brak poczucia bezpieczeństwa, osamotnienie, izolację, rozpad więzi,
wydłużenie średniego okresu życia populacji, w krajach rozwiniętych o 10-20 lat.
Częściej na depresję chorują kobiety (choć wydaje się, że rzeczywiste ryzyko wystąpienia tego schorzenia nie zależy od płci). Zaburzenia depresyjne dotyczą wszystkich grup wiekowych, chociaż po 50. r.ż. depresja stanowi jedną z głównych przyczyn szukania pomocy specjalistycznej.
Wciąż głównym problemem jest śmiertelność związana z tą chorobą-wskaźnik samobójstw jest niepokojąco wysoki.
Przykra przeszłość nie jest jedynym podłożem stanów depresyjnych. Teraźniejsze niepowodzenia czy też cierpienia mogą mieć również znaczące miejsce w powstawaniu stanów depresyjnych. Może to być ukryty wewnętrzny strach przed czymś groźnym i niepożądanym lub coś bardzo bolesnego, np. choroba, strata pracy lub jakiś głęboki zawód. Dlatego też teraźniejszość może być równie dotkliwa, jak przeszłość, co w konsekwencji może doprowadzić do ujawnienia się depresji. Wywołuje to cierpienie, przed którym trudno uciec, a które jest bardzo bolesne i niezrozumiałe. Siła uczuć negatywnych jest bardzo silna, może więc znacznie zniekształcać rzeczywistość. Człowieka w depresji razi koloryt życia ludzi zdrowych, uzewnętrzniający się w śmiechu, radości, głośnych rozmowach, optymizmie, pewności siebie, dużej energii życiowej. Dlatego nie należy wciągać chorego w wir życia, gdyż taka forma pomocy działa wręcz odwrotnie. Człowiek pogrążony smutkiem traci nadzieję. Dlatego w kontekście ważne jest, by pomóc choremu przywrócić nadzieję. Jest to bardzo trudne, gdyż nie można manifestować jawnie optymizmem, bo można dotkliwie ranić chorego, tym bardziej że jest on bardzo wyczulony na dyskretne postawy uczuciowe osób pomagających. W głębokiej depresji człowiek lepiej się czuje w towarzystwie osób smutniejszych od siebie. Z tego też względu lepsze efekty w leczeniu daje psychoterapia grupowa. Wspólny kontakt ludzi ze sobą, a przede wszystkim zrozumienie dla cierpienia jest istotnym elementem w skutecznym pomaganiu w myśl zasady: „Kto sam nie przeszedł depresji, ten nigdy nie wczuje się w bezmiar cierpienia tej choroby” słowa prof. A. Kępińskiego. W psychoterapii istotne jest poprawienie „autoportretu” chorego z czarnego obrazu własnej osoby na kolor bardziej jaśniejszy. Czasami w długotrwałych zespołach depresyjnych chory nieraz zanurza się w depresji jak w „przyjemnym ciepłym pokoju”. Szybko przybiera cechy nieróbstwa, braku odpowiedzialności. Wynika to z lęku przed życiem, boi się odpowiedzialności, nie wierzy swoim siłom, a szczególnie boi się krytyki otoczenia. Ważną rolę tutaj odgrywa najbliższa rodzina oraz najbliższe otoczenie. To oni powinni wszczepiać wiarę w chorego i we własną przyszłość. Pomaganie człowiekowi w takim stanie nie jest sprawą łatwą. Wymaga ono dużej umiejętności wczuwania się w chorego, zrozumienia charakteru jego cierpień oraz wykazania dużo cierpliwości. Trzeba umiejętnie wejść w świat przeżyć, by móc naprawdę pomóc. Ciemność odczuwana przez chorego jest wyrazem najgorszego cierpienia. By móc rozjaśnić tę ciemność przydatna staje się konstruktywna komunikacja będąca formą pożytecznego wsparcia. Takie porozumiewanie charakteryzuje się uważnym słuchaniem, empatycznym rozumieniem, czyli zdolnością współodczuwania, otwartością, akceptacją i samoakceptacją. Akceptacja oznacza bezwarunkowy, pozytywny stosunek do człowieka, szacunek dla jego indywidualności oraz życzliwość i troskę niezależnie od sytuacji. Osoba akceptująca to taka, która nie ocenia, nie daje rad, ale ma umiejętność słuchania ze zrozumieniem oraz okazywania ciepła i sympatii. Samoakceptacja umożliwia otwartość, spontaniczność, sympatię innych ludzi oraz eliminuje nieufność i podejrzliwość. Ważne są tutaj informacje zwrotne, których celem jest pomóc człowiekowi w uzyskaniu wiedzy o tym jak odczuwane i spostrzegane są jego działania. One nie mogą zawierać krytyki i oceny. Ważne jest niedawanie rad. Wsparcie człowieka z depresją polega więc na obecności przy nim, uważnym słuchaniu go oraz skoncentrowaniu się na tym, co przeżywa ś otwartości, empatycznym reagowaniu, zrozumieniu, akceptacji i samoakceptacji. Należy w porozumiewaniu unikać niekorzystnych zachowań, takich jak: analizowanie przeszłości i przyczyn obniżonego nastroju, perswadowanie, dawanie rad, pocieszanie oraz rozweselanie, a także podejmowanie prób śrozruszania” człowieka cierpiącego na depresję, gdyż powodują one wzmocnienie poczucia winy i pogłębienie smutku. Ważne jest, aby osoba wspierająca nie rozwiązywała problemów za chorego, ale wspomagała go w procesie samodzielnego ich rozwiązywania i podejmowania właściwych decyzji. Umożliwi to szybsze wyjście z poczucia zagrożenia, osamotnienia oraz ze stanu chaosu myśli i uczuć.
Co jest najistotniejsze w skutecznej trosce o samego siebie? Obejmuje ona następujące obszary:
-
DBAŁOŚĆ 0 ZDROWIE chodzi tutaj szczególnie o utrzymanie prawidłowej masy ciała poprzez racjonalne odżywianie się, a także zwiększenie aktywności fizycznej na świeżym powietrzu.
-
PRZYJACIELSKIE KONTAKTY w depresji chęć obcowania z przyjaciółmi może osiągnąć poziom zerowy. Jest to okres, kiedy zaufanie do innych spada, a nerwowość, brak zaufania do siebie i nieśmiałość razem wzięte stają się normą w kontaktach z innymi. Prawdziwi przyjaciele akceptują zachowanie człowieka w depresji, powinni go otoczyć większym potencjałem miłości. Ważne jest, by podtrzymywać związki z innymi, gdyż to inni ludzie mogą być źródłem wsparcia.
-
CZUWANIE NAD EMOCJAMI uczucia, zwłaszcza te negatywne, mają zwyczaj powracania na utarte ścieżki. Są one niepewnym doradcą co do tego jak się przedstawia rzeczywistość. Dlatego też wciąż uparcie trzeba dążyć do pozytywnego i optymistycznego obrazu samego siebie i otoczenia.
-
ORGANIZOWANIE SWOJEGO ŻYCIA w taki sposób, by każdy dzień był wypełniony racjonalnym podejściem do pracy, jak i wypoczynku. Patrzenie w przyszłość bez lęku i z ufnością daje wiarę w realizację planów życiowych.
-
ROZWIJANIE ŻYCIA DUCHOWEGO daje możliwość pogłębiania relacji z wartością jaką jest Bóg, będący dla wielu najważniejszym źródłem wsparcia w chwilach smutku, opuszczenia i samotności.
-
DODAWANIE SOBIE ODWAGI ś chodzi tutaj o to, aby człowiek był zawsze w zgodzie ze samym sobą. Ludzie doświadczający depresji popadają w smutek i bezbarwność. Pobudzenie samego siebie do zmian w codziennej rutynie pomaga uniknąć pogłębienia się depresji i pomaga się wydostać z mroków ciemności.
Dobroczynne działanie w depresji ma: magnez, witaminy z grupy B oraz witamina H, czyli biotyna.
MAGNEZ
WITAMINA B
WITAMINA B2
WITAMINA B6
WITAMINA B12
WITAMINA H
Bardzo korzystnie wpływają na pacjenta takie substancje jak: FENYLOALANINA i TYROZYNA. Te substancje znajdują się w pożywieniu w następujących produktach: w migdałach, awokado, bananach, serach, twarogach, fasoli, w mleku odtłuszczonym, w orzeszkach ziemnych, w śledziach marynowanych, w nasionach dyni, w nasionach sezamu.